Edukacja

Kot, który nie gubi sierści - czy taki istnieje?

Kot, który nie gubi sierści - czy taki istnieje?

15.12.2017

Kot który nie gubi sierści

Kot, który nie gubi sierści  to dla wielu osób ideał. Niestety, niełatwo taki ideał znaleźć, zazwyczaj rasy kotów, które nie gubią sierści są mutacjami genetycznymi, bądź całkowicie pozbawionymi sierści, bądź też mającymi tę sierść bardzo krótką. Bo jeśli chodzi o typowe „sierściuchy” – cudów nie ma. Z kotów, które mają dorodną sierść, w mniejszym lub większym stopniu, ale niemal zawsze będzie się ona sypać. Zobaczmy teraz kilka przykładów zwierząt, które można uznać za koty nie tracące sierści.

Czytaj też: Kot z włosami zamiast sierści - rasy dla alergików?

Kot, który nie gubi sierści - sfinks

Sfinks to kot, który nie gubi sierści, bo… jej nie ma. Swoją nazwę sfinks zawdzięcza nie miejscu pochodzenia (nie jest to Egipt, lecz Kanada) – tylko prezencji. Sfinksa nie sposób pomylić z innym kotem, aczkolwiek czy jest on urodziwy, to już kwestia indywidualnego gustu. Rasa tego wyjątkowego kota nie gubiącego sierści została zapoczątkowana w 1966 roku w Toronto, w Kanadzie.

W miocie zwykłych kotów krótkowłosych pojawił się wówczas nietypowy, zmutowany genetycznie okaz – bez sierści, z wielkimi odstającymi uszami, oczami w kształcie cytryny, o silnej sylwetce, mocno zarysowanych kościach. Kot ten wzbudził ogromne zainteresowanie. Dalsze prace nad wyhodowaniem nowej rasy prowadzone były w Kanadzie, USA i przede wszystkim – Holandii. Tak jak powiedzieliśmy - sfinks to kot, który nie gubi sierści, ponieważ sierści praktycznie nie ma, czasem tylko zdarza się szczątkowe futerko w okolicach ogona i na brzuchu. Jego ciało kryje naga skóra kota, w wielu miejscach silnie pofałdowana.

Sprawdź też: Szczotka dla kota, grzebień czy trymer?

Kot, który nie gubi sierści - cornish rex

Cornish rex to kolejny kot, który nie gubi sierści, o ile można go nazywać pełnoprawnym kotem, bo dla wielu osób, to niemal… pies. Cornish rex to specyficzna rasa, która powstała w 1950 roku. Jej początki były całkowicie przypadkowe. Wszystko zaczęło się od szylkretowej kotki o imieniu Serena, która urodziła pięcioro małych, z których jedno wskutek mutacji okazało się odmieńcem, pozbawionym niemal sierści, o uszach nietoperza.

Właścicielka Sereny nadała maleństwu na imię Kallibunker. Kot tak jej się spodobał, że postanowiła dać mu nieśmiertelność. Kallibunker pokrył więc własną matkę Serenę i z tego uniesienia urodziły się trzy maluchy o charakterystycznym wyglądzie. To był początek rasy, nazwanej potem Cornish Rex. Koty te charakteryzują się całkowitym brakiem włosa okrywowego i krótkim, ale gęstym, miękkim podszerstkiem, bardzo przypominającym w dotyku plusz. Cornish Reksy, to koty nie gubiące sierści, dlatego nadają się dla alergików i osób, które nie mają chęci ani siły na regularne odkurzanie domu.

Czytaj także: Żwirek dla kota – silikonowy, drewniany czy betonowy

Kot, który nie gubi sierści - devon rex

10 lat po tym, jak narodził się Kallibunker, pierwszy na świecie Cornish Rex, doszło do zapoczątkowania innej rasy kotów, które dziś uznajemy za koty nie gubiące sierści. W hrabstwie Devon w Wielkiej Brytanii na świat przyszedł rudy kocur o imieniu Kirlee. Miał nietypowy wygląd i przyjazne, psie usposobienie – merdał ogonkiem, pozwalał sobie zakładać smycz. Kocur został dopuszczony do swojej rudej córki, a z tego kazirodczego zbliżenia powstała nowa rasa – uznana oficjalnie w 1967 roku i nazwana Devon Rex. Koty te mają charakterystyczne wielkie uszy i bardzo krótką, miękką, falistą sierść. Wbrew wcześniejszym podejrzeniom nie są w żaden sposób spokrewnione z Cornish Rex, za ich wygląd odpowiada inna mutacja genetyczna.

Sprawdź: Drapak dla kota – na ścianę, tekturowy, z domkiem – jak wybrać?


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel