Edukacja

Jak przygotować się na przyjęcie kota?

Jak przygotować się na przyjęcie kota?

17.01.2019

Ile żyją koty? 

Kot to przyjaciel na lata - od tego należałoby zacząć, bo niestety wśród wielu osób wciąż pokutuje przeświadczenie, że kot 8-letni to kot stary, a 12-latek to w zasadzie geriatryk. Jest w tym pewna logika, jeśli zestawimy to z informacją, że koty żyjące na wolności lub jedynie przy ludzkich siedzibach zazwyczaj dożywają wieku 5-6 lat. Jednak u kotów domowych, będących pod stałą opieką człowieka, statystyki wyglądają o wiele lepiej. Koty kastrowane, dobrze żywione i regularnie odwiedzające lekarza weterynarii spokojnie dożywają 18-20 lat i nie jest to ewenement (obecną rekordzistką według jednego z zestawień pozostaje amerykańska kotka Crème Puff, która przeżyła 38 lat i 3 dni). Oczywiście wydłużanie się kociego życia stawia przed nami nowe wyzwania, takie jak kwestia radzenia sobie z chorobami i obciążeniami wieku podeszłego (zwyrodnieniami stawów, stopniem zużycia nerek, chorobami serca czy tarczycy, którą warto regularnie kontrolować już u kotów 8-letnich i starszych, a także demencją, która dotyka zwierzęta w równie zaawansowanym stopniu co ludzi). Na szczęście medycyna weterynaryjna stale się rozwija i pomaga nam stawiać czoła tym zagadnieniom. Na pewno jednak trzeba o tym myśleć, biorąc kota pod dach, bo to wieloletnie zobowiązanie powiązane z wieloma aspektami, których nie można lekceważyć.  

Niezbędne akcesoria potrzebne do przyjęcia kota

Jeśli zatem jesteś gotów na przyjęcie kota, musisz zacząć od wyposażenia. Potrzebujesz: kuwety, żwirku, misek na jedzenie i wodę, drapaka, transportera, polarowego kocyka i kilku przyjaznych zabawek (najlepiej czegoś za czym kot może gonić, np. niewielkiej myszki oraz czegoś, co pozwoli Ci na interakcję z kotem, a więc np. wędki z piórkami). Przyda się też niewielki karton oraz pudełko zdrowych, pachnących przekąsek, by przyzwyczajać kota do siebie i nagradzać z kontakt.            
Kompletując ekwipunek, warto skorzystać z kilku podpowiedzi:

Kuweta

  • lepiej większa niż mniejsza. Jeśli nie bierzesz do domu kociego oseska (pamiętaj, że kocięta pierwszych 12 tygodni życia powinny spędzić z matką i rodzeństwem lub w towarzystwie innych przedstawicieli swojego gatunku!), to Twój nowy towarzysz bez problemu poradzi sobie ze wskakiwaniem do dużej kuwety. To zaprocentuje w przyszłości, bo nie będzie potrzeby wymieniania jej za kilka miesięcy, gdy kociak urośnie. Wybieraj zatem taką kuwetę, w której kot będzie mógł się swobodnie obracać i ustawiać, bo niestety ciasnota nie sprzyja utrzymaniu kociej higieny. Postaraj się też ustawić kuwetę w łatwo dostępnym i możliwie jasnym miejscu, z dala od głośnych urządzeń (np. pralki czy zmywarki) i ostrych chemicznych zapachów (detergentów, proszków do prania) – wszystko to może zwierzaka zniechęcać, generując problem z czystością.

Żwirek znany kotu

  • jeśli Twój przyszły kot wcześniej przebywał w fundacji lub schronisku, dowiedz się z jakiego podłoża korzystał i postaraj się organizować mu takie samo. Na ewentualne zmiany przyjdzie czas później, gdy zwierzak już się zadomowi. W pierwszych dniach będzie mu zdecydowanie łatwiej, jeśli zawartość kuwety będzie mu znana. Jeśli natomiast nie masz pewności, czy Twój kot wcześniej korzystał z kuwety, zacznij od drobnych sypkich żwirków maksymalnie przypominających piasek (najlepiej od drobnego bentonitu), unikaj natomiast podłoży zapachowych i grubych (peletu dla gryzoni, grubego silikonu itp.).

Solidny transporter

  • to element wyposażenia, który posłuży Ci przez lata. Tu również lepiej wybrać nieco większy rozmiar (chyba, że przyjmujesz do domu kota dorosłego, o którym już wiesz, że nie urośnie bardziej) oraz solidną konstrukcję i łatwe do czyszczenia powierzchnie (pamiętaj, że kot może go zabrudzić gdy będzie chory lub zestresowany).

Miski       

  • wybieraj raczej płaskie i obszerne niż wysokie i wąskie. Koty nie lubią, gdy podczas jedzenia lub picia ich wąsy dotykają krawędzi naczynia. Pamiętaj też, że jedzenie i woda powinny być ustawione w osobnych punktach, dlatego podwójne miseczki nie sprawdzą się dobrze w kocim domu.

Drapak

  • na początek może być niewielki, tekturowy lub w formie listwy czy maty. Oczywiście miło jest docelowo zagwarantować kotu drapakowy plac zabaw, ale najpierw lepiej poznać preferencje dotyczące powierzchni i rozmiaru akcesoriów.

Kocyk zamiast legowiska

  • nie ma sensu od razu inwestować w drogie posłanka czy budki, bo wiele kotów ma do nich ambiwalentne podejście i może się wcale nie interesować, o wiele bardziej ceniąc Twój szlafrok. Dlatego na początek wystarczy, jeśli zaproponujesz kotu miękki polarowy kocyk oraz niewielki karton ustawiony w pomieszczeniu w ramach kryjówki. Po ok. 2 tygodniach obserwacji powinno się wyjaśnić, jakie miejsca lubi kot i co go interesuje – wówczas przyjdzie czas na rozbudowanie otoczenia, dodawanie hamaków, półek, legowisk i innych urozmaiceń.  


Czym karmić świeżo przyjętego kota?           

Nie kupuj jedzenia w ciemno, bez zapoznania się z kocimi preferencjami żywieniowymi, o które powinieneś dopytać poprzedniego opiekuna lub wolontariusza fundacji czy schroniska, który będzie przekazywał Ci zwierzę. Przy diecie zasada jest podobna jak przy żwirku – dobrze zacząć od tego, co jest zwierzakowi znane. Nie chodzi jedynie o smak, lecz też o pracę przewodu pokarmowego, który u kotów jest delikatny i gwałtowne zmiany diety mogą wywołać zaburzenia (wymioty, biegunkę itp.). Dlatego nawet, jeśli w poprzednim miejscu kot nie był karmiony idealnie, nie modyfikuj żywienia gwałtownie – najpierw odczekaj aż zwierzak się zaaklimatyzuje, a dopiero potem stopniowo ulepszaj kocią dietę.            

Jeśli nie wiesz co wcześniej jadł Twój kot bo np. znalazłeś go na ulicy, możesz wybrać kilka karm z tzw. „średniej półki” i podawać je kotu w małych porcjach, obserwując w jaki sposób zwierzę będzie się po nim czuło. Pamiętaj też, że wiele kotów po adopcji ma tendencje do przejadania się, co też nie jest dla nich dobre. Wydzielaj więc regularnie niewielkie porcje jedzenia tak, aby kot mógł się najeść, ale nie obciążał żołądka.            

Nie zapominaj, że kot jest obligatoryjnym mięsożercą o dość specyficznych potrzebach żywieniowych (wymaga karm wysokomięsnych i dobrze zbilansowanych, najlepiej mokrych, w których nie ma roślinnych wypełniaczy). W naturalnych warunkach koty bardzo mało piją i praktycznie nie spożywają roślin, których nie są w stanie odpowiednio strawić. Unikaj więc karm zawierających zboża i roślinne tłuszcze, wybierając te, które faktycznie są zrobione z mięsa, zawierają taurynę i mają jasno rozpisany skład. Najlepiej nie podawaj też kotu karmy suchej, gdyż żywienie nią prowadzi do odwodnienia organizmu i w konsekwencji do problemów z nerkami i pęcherzem. Zdrowe żywienie to podstawa zdrowego życia – warto więc dbać o nie od początku.  

Jak przygotować dom do przyjęcia kota?

Dom potrafi skrywać wiele pułapek, których nie zauważasz do momentu, w którym nie spojrzysz na otoczenie kocim okiem. Kiedy więc zwierzak wkracza pod Twój dach, musisz wcześniej zadbać o bezpieczne środowisko. Oto kilka zaleceń:

Zatkaj szczeliny i dziury

kot może w pierwszym momencie chcieć się schować, co jest zachowaniem normalnym i naturalnym. Taką kryjówkę można kotu przygotować np. otwierając szafę lub zostawiając nieco wolnej przestrzeni pod łóżkiem, jednak jeśli kot schroni się pod wanną lub w szparze za regipsami, wówczas może to być niebezpieczne. Dlatego wszystkie takie miejsca trzeba zabezpieczyć – nawet te najmniejsze, co do których jesteś pewien, że zwierzak się tam nie zmieści. Nie pozwól, by Cię zaskoczył...

Usuń z otoczenia drobne i kruche rzeczy

eksplorujący kot może zrzucić Twoje bibeloty lub podkraść drobne przedmioty w celu zabawy. Zadbaj więc, by wcześniej usunąć je z kociego zasięgu, ewentualnie wystawiając je ponowie później, po okresie aklimatyzacji.

Uwaga na trucizny

koty bywają ciekawskie, zwłaszcza te młode, dlatego dopilnuj, by zwierzak nie miał dostępu do tego, czym może się zatruć. Wliczamy w to chemię gospodarczą, zawartość apteczki (szczególnie leki zawierające paracetamol oraz środki psychotropowe dla ludzi), trujące rośliny (tak kuchenne, np. szczypiorek, cebulę, winogrona) jak i ozdobne (warto sprawdzić wcześniej czy kwiaty, które masz w domu są bezpieczne, a jeśli nie – oddać je rodzinie lub przenieść poza koci zasięg). Koty są bardzo pomysłowe – musisz być pod tym względem pół kroku przed nimi.

Schowaj kable i sprawdź gniazdka elektryczne

upewnij się, że żadne gniazdo nie jest poluzowane a na podłodze nie ma plątaniny przewodów. Jest to szczególnie niebezpieczne dla kociąt, które chętnie sprawdzają zębami wytrzymałość różnych elementów zwłaszcza w okresie wyżynania się zębów stałych (między 4. a 6. miesiącem). Jeśli mimo tego kot zbyt mocno interesuje się kablami możesz posmarować je gorzkim płynem dla dzieci (takim, który zniechęca do obgryzania paznokci) lub miętową pastą do zębów, która zadziała zniechęcająco (większość kotów nie lubi mentolowych zapachów).

Zabezpiecz balkon i okna

tak, te uchylne też. Uchył potrafi być dla kota większą pułapką niż upadek z wysokości – ryzyko zmiażdżenia narządów i zerwania rdzenia kręgowego jest statystycznie większe, niż przy swobodnym locie. Dlatego nigdy nie zostawiaj kota sam na sam z uchylonym oknem. Jeśli chcesz w taki sposób wietrzyć mieszkanie zaopatrz się w odpowiednie kratki blokujące boczną przestrzeń, które zabezpieczają kota przed zaklinowaniem się. Jeżeli natomiast decydujesz się na założenie siatki ochronnej na okno czy balkon pamiętaj, że musisz zabezpieczyć całą powierzchnię otworu – nie wystarczy uszczelnić barierki lub stworzyć kotu niskiego płotka wokół parapetu. Niestety koci instynkt polowania jest bardzo silny, a kocia gracja dużo mniejsza niż nam się wydaje, dlatego o nieszczęście nie trudno. Lepiej więc wydać jednorazową kwotę na skuteczne zabezpieczenia, niż potem ratować życie kota po upadku z wysokości.  

Budowanie więzi z kotem

Pozostaje jeszcze jedna rzecz, w którą musisz się uzbroić, zapraszając kota do domu. Jest to cierpliwość. Koty bardzo wolno budują społeczne więzi i nie mają w sobie zwykle nadmiernych pokładów zaufania. Dlatego po przybyciu w nowe miejsce często się izolują i utrzymują dystans. Daj więc kotu czas na poznanie siebie i otoczenia. Nie wymagaj od niego, by od pierwszych chwil był przyjacielski i kontaktowy – podstawowy okres aklimatyzacji zwierzaka po adopcji i przeprowadzce to 4-8 tygodni i nie należy tego przyspieszać.            

Spędzaj z kotem czas, ale nie nachalnie – siądź w tym samym pokoju i zajmij się pracą lub poczytaj książkę. Pozwól, by to on zrobił pierwszy krok i do Ciebie poszedł. Uwierz, że ta taktyka jest o wiele lepsza, niż uporczywe „kicianie” czy machanie przed nosem zestresowanego zwierzaka patyczkiem z piórami. Nie wyciągaj go na siłę z kryjówki, nie wołaj, nie zaczepiaj. A gdy zwierzak wreszcie się przełamie i do Ciebie przyjdzie nagródź go smakołykiem – dzięki temu rozumie, że kontakt bezpośredni daje dodatkowe korzyści i przy kolejnej okazji chętniej nawiąże z Tobą interakcję.

O autorze
Małgorzata Biegańska-Hendryk – technik weterynarii, behawiorystka kotów, dietetyk małych zwierząt, autorka książki „Co jest kocie? Wszystko, co musisz wiedzieć, aby zrozumieć swojego kota” oraz SuperQuizu KOTY. Należy do Polskiego Towarzystwa Etologicznego, pisze artykuły do prasy specjalistycznej, prowadzi warsztaty i szkolenia dla opiekunów kotów, pomaga w rozwiązywaniu problemów zwierząt. Działa pod autorską marką kocibehawioryzm.pl. Prywatnie opiekunka 4 wspaniałych kotów. 
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel